Lokalizacja

Mali
Timbuktu

Kategoria

Cultural

Data wpisania

1988

Zagrożone

Y 2012 P 1990-2005

odwiedziło

2 osób

planuje odwiedzić

0 osób

miejsce w rankingu

750

  • ...
      pełen opis wizyty

    Adam Bączar

      Wizyta w Timbuktu wisiała pod dużym znakiem zapytania. Już w Senegalu napotykani turyści  twierdzili, że Timbuktu jest niedostępne, co potwierdzili poznani w Bamako Niemcy, dość dobrze zorientowani w tematyce Afryki Zachodniej i pytani po drodze  policjanci. Powód to oczywiście rebelia. W czasie walk na terenie Libii Tuaregowie z terenu północnego Mali zaciągnęli się jako płatni najemnicy. Po zakończeniu walk wrócili do domu w pełni uzbrojeni. Postanowili wykorzystać to i oderwali od Mali północną część kraju. Wykorzystali to ekstremiści islamscy , którzy przejęli władzę na terenach zajętych przez Tuaregów, w tym w Timbuktu. Dwa lata temu po porwaniu dwóch francuskich turystów do działań włączyło się wojsko francuskie. Pomogło odzyskać armii Mali część utraconych terenów, w tym Timbuktu. Obecnie żołnierze twierdzą, że problem rebelii już nie istnieje. Jednak zdecydowanie odradzali nam skorzystanie z drogi między Timbuktu a Gao wiodącej po północnej stronie rzeki Niger. Z opinii miejscowych wynika, że rząd Mali faktycznie kontroluje tereny na południe od Nigru i enklawę wokół Timbuktu. O ile na południe od Nigru życie płynie swoim rytmem, leniwie i spokojnie to samo Timbuktu przypomina nieco obóz wojskowy. Jest bardzo dużo żołnierzy i sprzętu UN , mnóstwo posterunków wojska i żandarmerii. Widać, że bardzo zależy im na utrzymaniu kontroli nad tą enklawą. Zjeżdżając z drogi krajowej w Douentza sami musieliśmy szukać posterunku żandarmerii , a oni z kolei mieli problem ze znalezieniem rejestru turystów. Dla odmiany w Timbuktu żandarmeria nie wiadomo z jakiego powodu prowadzi porządny rejestr łącznie ze zdjęciami turystów i wbija swoją pieczątkę do paszportów.  Wszystkie okoliczności towarzyszące wizycie w Timbuktu budują nastrój tego niesamowitego miejsca, w którym od wieków krzyżowały się szlaki handlowe Afryki.  Podróż 220 km (w jedną stronę) przez sawannę i pustynię sama w sobie jest już przeżyciem, a dziury w tym, co gps pokazuje jako trakt, są tak duże, że ciężarówki, które w nich utknęły tkwią zakopane powyżej kół. Najstarszy z oglądanych przez nas meczetów Dyingerey Ber został wzniesiony na początku XIV w. , kolejny  Sidi Yahiya to budowla z początku XV w.  Ostatni najmłodszy Sankore  jest najważniejszy z punktu widzenia historii Timbuktu , jak i historii całego islamu. To on w XVI w. pełnił rolę uniwersytetu, na którym studiowało 25.000 studentów, co wskazuje na to, że był jednym z największych uniwersytetów świata muzułmańskiego. Nie tylko liczba studentów świadczy o jego znaczeniu, ale przede wszystkim pozostawiony dorobek naukowy. Do dziś zachowało się wg słów pracownika muzeum manuskryptów 40.000 woluminów z rożnych dyscyplin naukowych.  Zwiedzamy również wybudowane ze środków RPA nowoczesne duże  muzeum manuskryptów – instytut Ahmeda Baby. Obecnie znajduje się tu jedynie około 10.000 egzemplarzy . Wszystkie pozostałe , najcenniejsze manuskrypty ze względu na zagrożenie ze strony fundamentalistów islamskich zostały wywiezione do Bamako. Jak opowiadał nam sympatyczny i zaangażowany pracownik tego obiektu  przed samym atakiem ekstremistów pracownikom muzeum udało się ukryć manuskrypty w sekretnym pokoju (coś w rodzaju skarbca), do którego napastnicy ostatecznie nie weszli. Dzięki temu, że działali oni w dużym pośpiechu zdołali jedynie  zabrać i częściowo spalić  te egzemplarze, które znajdowały się wówczas w czytelni. Mieliśmy okazję wejść do tej pustej obecnie czytelni i zobaczyć kilka nadpalonych egzemplarzy.  Spacerując wąskimi uliczkami starego Timbuktu widzieliśmy również domy pierwszych Europejczyków , którzy eksplorowali te tereny.  Wydaje się nam, że gdyby nie oznaki współczesnej cywilizacji (plastikowe śmieci i chińska odzież), to Timbuktu sprzed wieków i to dzisiejsze niczym się nie różni. Domy w dalszym ciągu wznoszone są z glinianych cegieł wypalanych na słońcu. Maleńkie okna zamykane są tradycyjnymi drewnianymi okiennicami.  Brak jakiejkolwiek informacji turystycznej ze strony władz Mali i wcześniejsze doniesienia na temat zagrożeń na tym terenie spowodowały, że w Timbuktu praktycznie nie ma turystów. Co za tym idzie wszyscy, którzy utrzymywali się z turystyki splajtowali. Z 6 istniejących w Timbuktu kempingów dzisiaj nie działa żaden. Wyjeżdżając z Timbuktu musieliśmy jeszcze odmeldować się na dwóch posterunkach i już zdecydowanie odważniej walczyliśmy z dziurami na drodze do Douentza.         

Home of the prestigious Koranic Sankore University and other madrasas, Timbuktu was an intellectual and spiritual capital and a centre for the propagation of Islam throughout Africa in the 15th and 16th centuries. Its three great mosques, Djingareyber, Sankore and Sidi Yahia, recall Timbuktu's golden age. Although continuously restored, these monuments are today under threat from desertification.

Źródło: World Heritage Convention
http://whc.unesco.org/en/list/119

Mini forum

×   Brak dodanych

Dodaj komenatrz

×   Zaloguj się aby dodać komentarz

 Logowanie

  Zaloguj przez Facebooka

Zapomniałeś hasła?

 Nie masz konta?


Zarejestruj się