SOMALILAND – JEST A JAKOBY GO NIE BYŁO (22 – 26.04.2025R.)


To dawna kolonia angielska (Somali Brytyjskie) , region, który 30 lat temu oderwał się od Somalii. Posiada swoją walutę, prezydenta, granice, wydaje wizy. Na arenie międzynarodowej nie jest przez nikogo uznawany. Mieszkańcy na każdym kroku podkreślają , że tu jest spokojnie, w odróżnieniu od Somalii. W dzień załatwiamy permity potrzebne na wyjazd do Berbery, a wieczorem spacerujemy po Hargejsie (stolica) docierając do pomnika - samolotu, symbolu walki o niepodległość. Wyposażeni w permity jedziemy nad morze do Berbery. Po drodze oglądamy Laas Geel (wodopój wielbłądów) – miejsce, gdzie w 2002r. odkryto liczne rysunki naskalne (z okresu 3500- 3000 lat p.n.e.). Pobyt w Berberze to klasyczne wczasy nad morzem, niestety bez piwa, a żar lał się z nieba. Po powrocie do Hargejsy znów na kilka dni rozstajemy się z Kasią i Konstantym. My lecimy do Dżibuti, a oni następnego dnia wracają do Addis.

 


Komentarze