Z KRÓTKĄ WIZYTĄ W DANII I W NIEMCZECH (04-10.06.2023R.)


Mimo,że w obu krajach bywaliśmy turystycznie, to jeszcze ciągle mamy parę obiektów UNESCO (i nie tylko) do zobaczenia. Zwiedzanie zaczęliśmy od Danii, a konkretnie od wału Hateby (najstarsze miasto duńskie i niegdyś ważny port i targ, prowadził stąd szlak żeglugowy poprzez Wolin do Nowogrodu na Rusi) -Danevirke (najstarsza część wału pochodzi z VIIIw. ). Wzniesiono go dla obrony kraju przed Frankami.  W Christiansfeld- osadzie Braci morawskich (UNESCO) przyjrzeliśmy się charakterystycznej zabudowie, w której punkt centralny stanowił kościół a wokół powstawały proste, bez zdobień zabudowania z żółtej cegły. By sięgnąć do początków państwowości duńskiej jedziemy do Jelling. To takie ich Gniezno połączone z Krakowem. W tut. kościele wzniesionym pomiędzy kurhanami znajdują się szczątki Gorma Starego, uważanego za pierwszego króla Danii. Obok kościoła stoją dwa kamienie runiczne (jeden poświęcony Gormowi i jego żonie, a drugi ich synowi Haraldowi Sinozębemu). Na jednym kamieni jest najstarszy wizerunek Chrystusa jaki odnaleziono w Danii. Oczywiście na kamieniu nie udało nam się go zobaczyć. W muzeum obok został on odpowiednio pokazany, gdyż wizerunek Chrystusa pokolorowano, podobnie jak wyrytego z drugiej strony kamienia gryfa. Czas na położone 30 km od Kopenhagi, tereny królewskich polowań, po których odbywamy bardzo przyjemną wycieczkę rowerową, przy okazji oglądając dwa zamki, Fredensborg (z zewnątrz) i Frederiksborg (wewnątrz, a jest co oglądać, gdyż ma piękne wnętrza z zachowanym wyposażeniem). Przy zwiedzaniu stolicy także korzystamy z rowerów. Zwiedzamy Kościół Najświętszego Zbawiciela (słynie ze spiralnej wieży),  przejeżdżamy przez kanał Nyhaven, aby przyjrzeć się położnym nad nim kolorowym domom oraz cumującym tam łodziom i punktualnie w południe zjawiamy się przed zamkiem Amalienborg na zmianie warty. Po zwiedzeniu zamku Rosenborg i ogrodów  królewskich obowiązkowo odwiedzamy kopenhaską Syrenkę i tak kończymy duńską część podróży.  W Niemczech zaczynamy od zwiedzenia Lubeki. Obejrzeliśmy Bramę Holsztyńską (XV w.) , kościół św. Piotra, kościół Mariacki, ratusz, wreszcie katedrę . Zauważamy, że w tutejszych kościołach, z katedrą włącznie, prezentowane są wystawy sztuki, jakieś artystyczne instalacje, zadajemy sobie pytanie co to ma być. W Lubece na UNESCO wpisane jest stare miasto. Są to XV i XVI wieczne rezydencje patrycjuszy, budynki użyteczności publicznej, kościoły , magazyny solne. Pomimo zniszczeń II wojny światowej struktura starego miasta pozostała niezmieniona. Natomiast w Hamburgu patronatem UNESCO objęto dwa obszary miejskie. Jednym jest wybudowany w XIXw. i przebudowany w XX w. Speicherstadt. To największe na świecie (300 tysięcy m2 powierzchni ) magazyny portowe. Obejmują 15 bardzo dużych bloków i kilka budynków pomocniczych. Łączy je sieć krótkich kanałów. Drugim obszarem (Kontorhaus) stanowi dzielnica kompleksów biurowych związanych z portem , wybudowanych od lat 20-tych do 40-tych XX w. (najsłynniejszy biurowiec - Chilehaus). Wspólny z Danią i Holandią wpis na UNESCO obejmuje Morze Wattowe. Watty to osuchy, wyspy, łachy błota, które odsłaniają się w czasie odpływu. Ze spacerami po wattach należy uważać (informują o tym tablice), aby zdążyć wyjść z błotka zanim zacznie się przypływ. Z kolei na spotkanie z Rolandem wybraliśmy się do Bremy. Pochodzący z 1404r. pomnik  razem z ratuszem wpisany jest na UNESCO. Gotycki ratusz z pocz. XV w. odrestaurowano w XVII w. nadając fasadzie charakter renesansowy. 


Komentarze