Lokalizacja

Cote d'Ivoire
Taï National Park

Kategoria

Natural

Data wpisania

1982

odwiedziło

2 osób

planuje odwiedzić

0 osób

miejsce w rankingu

654

  • ...
      pełen opis wizyty

    Adam Bączar

      Mieliśmy już po raz trzeci w swoim życiu odwiedzić najlepiej na świecie zachowany las deszczowy (wszystkie te miejsca tak samo się reklamowały). Dlatego 700 km , które musieliśmy w drodze do niego pokonać, w tym 150 km drogą gruntową,  nie wzbudzało naszego entuzjazmu. Jednak jak zwykle w życiu, wszystko co wartościowe wymaga wysiłku. Informacji na temat tego parku jest oczywiście niewiele. W samej miejscowości Tai, w biurze parku trafiliśmy na człowieka, mówiącego tylko po francusku. W końcu doprowadził nas do Francuza, który zajmował się turystyczną popularyzacją tego obszaru. Z kolei ten miły człowiek o zacięciu pedagogicznym chciał nam powiedzieć dosłownie wszystko. Z najważniejszych rzeczy jakie nam przekazał to to, że z  Tai są organizowane wycieczki do parku wymagające wcześniejszej rezerwacji. W czasie tych wycieczek ogląda się niezwykle bujną roślinność lasu deszczowego i jest szansa zobaczenia dwóch gatunków małp. Opowiedział nam również o badaniach prowadzonych przez prof. Boesha nad szympansami oraz o ich wynikach. Profesor z rodziną mieszkał w tym lesie przez 30 lat i udokumentował różne zachowania szympansów, m.in. to , że po śmierci członka stada organizowane jest coś na kształt ceremonii pogrzebowej. Bardzo zręcznie posługują się kamieniami używając ich do tłuczenia orzechów, co mieliśmy okazję zobaczyć i usłyszeć. Obecnie na rozległym terenie parku żyją dwie grupy szympansów. Nad jedną z nich badania prowadzą naukowcy z grupą studentów i dla turystów jest ona niedostępna . Natomiast jest możliwość zobaczenia przez turystów drugiej grupy szympansów, która przebywa około 70 km na południe od Tai. Pomimo tego, że mieliśmy już dość jazdy drogą gruntową zdecydowaliśmy pokonać jeszcze te 70 km i spróbować z pracownikami parku poszukać szympansów. Jeszcze wieczorem przed wjazdem do parku omówiliśmy szczegóły jutrzejszej wycieczki. Mieliśmy wyruszyć o 4-tej rano, po to,  aby dotrzeć do obozu pracowników parku jeszcze przed wschodem słońca. Zgodnie z umową zaraz po 4-tej rano wyruszyliśmy z naszym młodym przewodnikiem Kevinem, jak się później okazało, na bardzo interesującą wycieczkę. Sam nocny spacer prze las deszczowy z czołówkami jest dość atrakcyjny, bo wprawdzie niewiele widać, ale za to słychać wiele, a wyobraźnia pracuje. Przed 6-tą dotarliśmy do obozu pracowników parku, którzy na co dzień obserwują szympansy. Niestety od razu poinformowali nas, że wczoraj szympansów nie widzieli. W obozie czekaliśmy aż zrobi się widno i wyruszyliśmy. My w jedną stronę z naszym przewodnikiem, a dwóch pracowników parku w druga stronę. Byliśmy umówieni, że kto znajdzie szympansy wcześniej zawiadomi drugą grupę. W tym miejscu warto napisać parę słów na temat naszego wyposażenia i ubrania. Bardzo przydały się nam gumiaki, kupione kiedyś na Islandię. Umawiając wycieczkę poproszono nas, abyśmy ubrali się w zielone rzeczy, ewentualnie coś ciemnego. Dodatkowo, już w obozie wręczono nam lateksowe rękawiczki i maseczki na twarz. Nie jest to zabawa wyłącznie dla turystów, ponieważ maseczki i rękawiczki mieli założone wszyscy pracownicy parku. O ile w czasie rozmowy z Francuzem wydawało nam się , że zobaczenie szympansów to sprawa pewna. Tak na miejscu, w lesie, przestaliśmy wierzyć , że to w ogóle jest możliwe. Przecież park zajmuje ogromny obszar, a to są dziko żyjące zwierzęta. Mniej więcej po godzinie marszu i oglądaniu różnych roślin nasz przewodnik stwierdził, że coś usłyszał. Spojrzał na kompas i zszedł ze ścieżki w gęstwinę, a my za nim . Ze względu jednak na jego młody wiek zdecydowałem się włączyć gps, tym bardziej, że druga grupa ( pracownicy)  poszła z dokładnie takim samym gps jak nasz.  Po pewnej chwili my również usłyszeliśmy wyraźne odgłosy szympansów. Oczywiście to nie zoo i gdy szliśmy za tymi odgłosami przez 10 minut przedzierając się przez gęstwinę okazywało się, że słyszymy je już w całkiem innym miejscu.  Te podchody mogły trwać około godziny, kiedy wreszcie w krzakach udało nam się zobaczyć pierwsze małe osobniki.  „Walka” nie była równa, bo one jeśli tylko chciały poruszały się bezszelestnie. Natomiast my co rusz idąc łamaliśmy gałęzie, wtedy nasz przewodnik bezsilnie łapał się za serce tracąc nadzieję na dodatkowe 30 USD ( umowa była taka , że jeśli wytropi szympansy dostanie 30 USD więcej). W sumie z daleka, poprzez gęstwinę widzieliśmy kilka małych szympansów. Wyraźnie natomiast słyszeliśmy ich nawoływania, krzyki głodnych maluchów i odgłosy tłuczenia orzechów. W pewnym momencie przewodnik powiedział, że w pobliżu nas znajduje się już ta druga grupa pracowników parku. Rzeczywiście, po chwili doszli oni do nas trafiając za szympansami dokładnie w to samo miejsce co my.   Po krótkim odpoczynku nagle znowu usłyszeliśmy głośne odgłosy szympansów. Najciszej jak potrafiliśmy poszliśmy w tym kierunku i to była prawdziwa nagroda. Przywódca stada wraz ze swoją żoną w koronie bardzo wysokiego drzewa otrząsał orzechy. Szympansy były wysoko i nie uciekły od razu, więc mieliśmy okazję spokojnie je  poobserwować . Próbując zrobić im zdjęcie mieliśmy wrażenie, że patrzą nam prosto w oczy i nie wiadomo, kto tak naprawdę kogo obserwuje.  Po kilku minutach , kiedy ta zabawa przestała się im podobać przywódca głośno zarządził ucieczkę. Sposób w jaki zeszły z tego bardzo wysokiego drzewa to chyba najciekawszy widok całej obserwacji. Z drzewa z pomocą liany,  zwinnie (mimo swej wagi 45-50 kg) w sekundzie znalazły się na ziemi i zniknęły w gęstwinie. Zmęczeni, niewyspani, mokrzy (to las deszczowy), trochę ubłoceni, ale bardzo zadowoleni  nie spiesząc się ruszyliśmy w drogę powrotną.   

This park is one of the last major remnants of the primary tropical forest of West Africa. Its rich natural flora, and threatened mammal species such as the pygmy hippopotamus and 11 species of monkeys, are of great scientific interest.

Źródło: World Heritage Convention
http://whc.unesco.org/en/list/195

Mini forum

×   Brak dodanych

Dodaj komenatrz

×   Zaloguj się aby dodać komentarz

 Logowanie

  Zaloguj przez Facebooka

Zapomniałeś hasła?

 Nie masz konta?


Zarejestruj się