DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGA (04.02.2015-07.02.2015)


Trudno jest oceniać cały kraj po kilkudniowym pobycie i przejechaniu 400 km, tym bardziej jeżeli jest to kraj o tak dramatycznej historii. W okresie Konga Belgijskiego była to druga gospodarka Afryki. Rządy Mobutu Sese Seko  i jego następcy Kabili doprowadziły do głębokiej zapaści gospodarczej. Dziś kraj o ogromnych bogactwach naturalnych posiada drugi od końca produkt narodowy przypadający na jednego mieszkańca.

Są dwie rzeczy, które na pewno pozostaną w naszej pamięci po wizycie w Demokratycznej Republice Konga. Po pierwsze piękne krajobrazy , które szczególnie nam osobom rozmiłowanym w górach przypadły do gustu. Po drugie żebractwo jego obywateli. Siedzi sobie taki zdrowy Murzyn przed domem na plastikowym krzesełku w cieniu i jak tylko zobaczy samochód, a szczególnie z białymi  natychmiast podrywa się  i klepiąc po brzuchu prosi, żeby mu dać coś do jedzenia . Jak już  się zdarzy akurat, że w tym momencie coś je to również się podrywa  i prosi, żeby mu dać zapalić. Być może kilka miesięcy  temu zrobiłoby to na nas wrażenie , natomiast teraz irytuje nas czego może nauczyć bezmyślnie pomoc nieustannie kierowana do Afryki. Wystarczyłoby , żeby wziął motykę jak wielu innych i zagospodarował kawałek ziemi, której tu nie brakuje  sadząc np. kassawę (maniok). Nigdy nie zdarzyło nam się , żeby o jedzenie prosił  człowiek pracujący na roli lub wracający po pracy na niej.  Szczytem żebraczego zachowania popisał się jeden policjant, który w Matadi , na środku zakorkowanego skrzyżowania zamiast kierować ruchem podbiegł do nas, wsadził głowę do samochodu i oczywiście poprosił ,żeby mu coś dać. Dem. Rep. Konga cieszy się złą sławą wśród turystów, z powodu powszechnie panującej korupcji mundurowych. My tego nie potwierdzamy , bo na całej naszej trasie nie spotkaliśmy się z żadnym wymuszeniem. Wprawdzie musieliśmy dać dwa razy łapówkę, ale było to związane  z naszą specyficzną sytuacją wizową. Po nieco przydługich formalnościach granicznych (około  1,5 godziny) pożegnaliśmy DRK, kraj w którym nawet opłatę za przejazd drogą uiszcza się w banku.

Informacja praktyczna:

Ważna i sprawdzona przez nas informacja na temat wizy tranzytowej do Angoli. W konsulacie Angoli w Matadi można uzyskać 5-dniową wizę tranzytową do Angoli za 101 USD w ciągu jednego dnia. Trzeba napisać prośbę do konsula, trochę pobiegać , aby zrobić kserokopie dokumentów, uiścić opłatę w banku, ale w tym samym dniu wizę mieliśmy w paszporcie.  


Komentarze