POZDROWIENIA DLA ROBERTA


W czasie naszej podróży bywają dni wyjątkowe i bez wątpienia takim dniem był dla nas 10.02.2015r.  Bez wcześniejszego planowania udało nam się, dokładnie co do dnia, w 9-tą rocznicę zdobycia Cerro Aconcagua (6962 m.n.p.m.) przez naszego kolegę Roberta stanąć u stóp tej najwyższej góry obu Ameryk. Korzystając z pięknej, słonecznej pogody spacerowaliśmy przez kilka godzin podziwiając jej  piękno. Pamiętaliśmy cały czas opowieści Roberta  o warunkach pogodowych panujących na jej szczycie. Zawsze byłem pełen uznania i pozytywnej zazdrości , że Robert zdobył Aconcaguę, ale teraz jeszcze lepiej zdaję sobie sprawę z tego, jak trudne to było przedsięwzięcie. W bardzo dobrych nastrojach zjeżdżamy drogą poprowadzoną pięknymi dolinami wprost do słynącej na cały świat z doskonałych win – Mendozy. 


Komentarze